Skip to content

Modern Form.pl Posts

Zalety okien plastikowych

okna-plastikoweOkna plastikowe niewątpliwie mają wiele zalet. Dzięki temu, że są praktyczne, stały się bardzo popularne i obecnie są najczęściej wybieranym rodzajem okien w Polsce. Ich popularność jest jednak stosunkowo młoda. Spotkać je można głównie w nowych domach, wypierają swoje drewniane odpowiedniki przede wszystkim dzięki niższej cenie i zdecydowanie większej uniwersalności.

Okna plastikowe są bowiem stosunkowo tanie i można je doskonale wkomponować w niemal każdy rodzaj wnętrza, zarówno nowoczesny, jak i bardziej tradycyjny. Ich kolejnym plusem jest wysoka odporność na wodę i substancje chemiczne, a także na działanie grzybów i owadów. Wprawdzie jeśli już zostaną uszkodzone, nie nadają się do naprawy, jednak są to sporadyczne przypadki. Okna te ciężko jest uszkodzić tak, by wymagały wymiany.

Comments closed

Dzieje architektury. Karol Korn i jego dzieła.

karol-kornJego budowle spotkać można głównie na terenie Bielska – Białej, w którym to mieście pracował najchętniej. To właśnie Karol Korn i jego działa sprawiły, że Bielsko nabrało wielkomiejskiego charakteru i na przełomie XIX i XX wieku całkowicie zmieniło swe oblicze.
Kim był Karol Korn? Gdzie można spotkać się z jego dziełami?
Karol Korn, żyjący w latach 1852 – 1906, zaliczany jest do grupy najwybitniejszych architektów. Urodzony w żydowskiej rodzinie w Wadowicach z czasem przeniósł się do Bielska, gdzie szybko zyskał sławę, zaś prowadzona przez niego firma budowlano – architektoniczna na barak zleceń narzekać nie mogła. O tym, jakim uznaniem cieszył się bielski architekt najlepiej może świadczyć to, że Franciszek Józef I nadał mu zaszczytny tytuł cesarsko – królewskiego radcy budowlanego. A nie była to jedyna funkcja pełniona przez Karola Korna.  Był on również przewodniczącym Towarzystwa Budowlanego oraz jednym z członków zarządu działającej w Bielsku  Izraelickiej Gminy Wyznaniowej. Znany był również ze swej działalności charytatywnej, przy czym szczególnie chętnie udzielał pomocy dzieciom z najbiedniejszych rodzin.

Comments closed

Przepis na jajeczniće staropolską

jajecznicaFrancuska książka kucharska z 1653 roku podaje przepis na \"jajka po polsku\". Mowa tu o naszej jajecznicy, jednak w dawnych czasach jej przygotowanie wyglądało nieco inaczej. Zapewne stwierdzenie, że ile gospodyń, tyle jest i odmian tego prostego dania. Każdy potrafi ją przyrządzić na swój sposób. Sztuka ta wydaje się być niezbyt skomplikowana i nawet ci, którzy z gotowaniem nie mają nic wspólnego, te danie uda im się stworzyć w zaciszu własnej kuchni. </span></span></span></p>
<p lang=\"pl-PL\"><span style=\"color: #333333;\"><span style=\"font-family: Georgia;\"><span> Odmian jajecznicy jest wiele, wrócę natomiast do przepisu, o którym mowa na wstępie. Według niego początkowo należy namoczyć miąższ białego chleba w bulionie i to nie tym z kostki, ponieważ to współczesny wynalazek dla leniwych. Nasiąknięte pieczywo następnie należy rozetrzeć w moździerzu. Możemy ułatwić sobie tą czynność i użyć blendera. Następnie należy rozbić dwanaście lub więcej jaj- zapewne przepis był pisany z myślą o posiłku dla kilku osób, bo taką porcją spokojnie naje się czteroosobowa rodzina. Jajka oczywiście należy posolić i stopniowo dodawać masę chlebową. Do masy jajecznej należy również dodać trochę kandyzowanej skórki cytrynowej, którą wcześniej starto lub drobno obrano. Przed smażeniem najpierw powinno się do całości dodać rozpuszczone i lekko zrumienione masło. W trakcie smażenia należy jajecznicę uważnie mieszać i czekać, aż jajka się zetną. Przepis podaje wskazówkę, że bulion można zastąpić mlekiem. Dość to niecodzienne rozwiązanie, by dodawać pieczywo, jednak póki się samemu nie spróbuje ciężko jest to oceniać.</span></span></span></p>

Comments closed

Luksus na co dzień, czyli wafle tortowe

wafleWafle tortowe, wafle przekładane kajmakiem, masą „krówką”, masą karmelową z przegotowanej uprzednio puszki ze słodzonym mlekiem skondensowanym, andruty… Jak zwał, tak zwał! Wafle to chyba najczęściej przygotowywany w Polsce deser. Nie wymaga nakładu zabójczej pracy, nie jest czasochłonny, jego przygotowanie kosztuje grosze, a efekt przełożenia andrutów słodkim kremem zadowala wszystkich konsumujących. Niewielu jednak wie, ze ten standardowy, praktycznie codzienny przysmak, to prawie 150 lat historii i jedna z najjaśniej świecących gwiazd światowego cukiernictwa!

Ojcem tej słodkości był skromny, wiedeński cukiernik z XIX wieku – Oskar Pischinger. Charakteryzowała go skłonność do pochwały prostoty i miłość do… wafelków! W związku z tym, wymarzył sobie pewnego dnia stworzenie chrupiącego deseru, ale wizja podania klientom samych andrutów wydawała mu się zbyt banalna. I tak – postanowił wafle wykorzystać w roli blatów do sporządzenia przełożonego słodką masą tortu. I mimo początkowego braku euforii – pomysł chwycił, a rozsmakowani w deserze konsumenci zaczęli po ciasto ustawiać się w długich kolejkach. Tak powstał tort Pischinger, zwany z polska – „piszyndżerem”. Idea jego przygotowania jest zawsze ta sama – tort to wafle przekładane słodką masą. Oryginalny Pischinger zawierał morze czekoladowego nadzienia i obsypany był garścią posiekanych, pożywnych orzechów.

Comments closed